Copy widget
Widget
Widget
Thumb_widget
Copy code
Code copied

Percival - Eiforr

Artist: Percival

34.90 zł


Płyta CD Percival - Eiforr

CD/2007

Utwory:

  1. Saga - 3:53
  2. The feast - 3:58
  3. Au majho - 2:05
  4. Medieval song - 3:28
  5. Jare - 3:25
  6. Caldemeyn - 2:30
  7. The moonrise - 2:28
  8. Mikligardr - 4:16
  9. Drioma - 3:25
  10. East dance - 4:27
  11. Allan's song - 2:55
  12. Lazare - 2:30
  13. Oj dziwczyno - 3:33
  14. Staroża - 3:28
  15. Celtic dance - 3:52
  16. Eiforr - 2:13


Skład:

  • Katarzyna Bromirska- lira bizantyjska, sopiłka, śpiew;
  • Joanna Lacher- davul, bodhran, śpiew;
  • Mikołaj Rybacki- saz, mandolina, śpiew;

Nagrań dokonano w 2007 r w studiu RedBaaron.
Realizacja i mastering - Mikołaj Rybacki.
Projekt okładki - Kornelia Rybacka/3angleStudio.
Fotografia - Zuzanna Rybacka.

Opis:

Recenzja z portalu metal.pl:

Lubię takie niespodzianki:) Kiedy dostałem płytkę Eiforr nic nie wiedziałem o zespole Percival. Po pierwszym odsłuchu materiału musiałem podnosić szczękę z podłogi! Mimo, iż żaden ze mnie maniak historyczny, to jednak zawsze lubiłem kulturę średniowiecza, a Percival jest zespołem, który odtwarza muzykę wczesnośredniowieczną na, uwaga, autentycznych instrumentach!

Na Eiforr znalazły się zarówno autorskie kompozycje tego trio jak i adaptacje tradycyjnych melodii ludowych nie tylko z Polski zresztą. Jedyną rzeczą do jakiej można się przyczepić na tej płycie to za mało wokali, tak się bowiem składa, że utwory instrumentalne mimo, iż są wyśmienite to jednak nie tak intrygujące jak te opatrzone wokalami.

Wszystkie 16 kompozycji przelatuje przez naszą głowę niczym pocisk, w żadnej z nich nie ma miejsca na nudę, czy to w dynamicznym "Jare" czy w bardziej nastrojowym numerze "Saga" - słuchamy muzyki z pełnym i niesłabnącym nawet na sekundę zaangażowaniem. Nie raz przyłapałem się na rytmicznym podrygiwaniu w takt dźwięków Percival'a. Jak już wspomniałem zespół używa autentycznych instrumentów z epoki, żeby być dokładniejszym pozwolę sobie je wymienić: saz czyli lutnia długo-szyjkowa, rebec oraz wszelkiej maści liry, lutnie i inne "bardowskie" akcesoria. Szczególnie intrygująco i zachwycającą wypadają momenty kiedy żeński głos śpiewa bardziej drapieżnie, można by powiedzieć, że wręcz rockowo jak w "Allan's Song".

Osobiście słuchając Eiforr postanowiłem zrobić pewien eksperyment i użyć tej płyty jako soundtracku to prozy Andrzeja Sapkowskiego, efekt był wprost znakomity! Ale ta muzyka doskonale broni się sama a nie tylko jako tło do innych zajęć. Autentyczność Percival'a wzrasta w momencie kiedy dowiadujemy się, że muzycy należą do drużyny Wikingów i Słowian Felag Eiforr, która to zajmuje się rekonstrukcją realiów ludów skandynawskich i słowiańskich z IX i X wieku.

Podsumowując - ten album to bardzo dobra porcja wyśmienitej muzyki. Przy takich dźwiękach aż chce się żyć:)